Koniec pracy


Wreszcie kończył się dzień, a z nim cały ten zamęt. Trwało to trzy tygodnie i musiał przyznać, ze cały ten maraton był dla niego niezwykle wyczerpujący. Teraz siedział na trawie i wygrzewał się w słońcu. Za kilkanaście minut można będzie wsiąść do samochodu i pojechać do domu. Tam czekają go wszystkie luksusy, do jakich przywykł.

Asystentka przyniosła mu kubek gorącej kawy. Najpierw popatrzał na jej smukłe nogi wyłaniające się z pod sukienki, a dopiero potem sięgnął po kubek. Rzadko pozwalał sobie na romanse w środowisku zawodowym. Jednak popatrzeć czasem nie zaszkodzi. Zaczął powoli popijać kawę i obserwować pracowników. Hale namiotowe były już zwinięte. Teraz upychano je pod plandeki.

Miał nadzieję, że te fajtłapy nic nie uszkodzą. Te hale namiotowe będą znowu za jakiś czas potrzebne. Skończył kawę i wolno podniósł się z ziemi. Podszedł do plandeki okrywającej jego samochód. Usłużna asystentka pomogła mu ją zdjąć. Może jednak powinien się bardziej zainteresować tą dziewczyną? Dziś jednak był na to zbyt zmęczony. Teraz potrzebna mu była wanna z gorącą wodą i dobry szampan, a nie wyczerpujące erotyczne doznania. Wsiadł do samochodu i zapalił silnik. Asystentka usiadła obok. Mimo woli uśmiechnął się do niej.

Brak podobnych.



Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.