

Przemyt
Nie będę dokładnie opisywał jak to się robi. Przecież nie jest autorem podręcznika dla początkujących przemytników. Niech każdy sam wysili trochę umysł. Na pewno znajdzie ciekawe metody. Walka przemytników z celnikami trwa. Są to zmagania intelektualne.
Nie zawsze najlepszy pomysł, to taki, który jest nowy i oryginalny. Czasem sprawdzają się stare oklepane metody. Nigdy nie wiadomo co wypali. Trzeba mieć intuicję. Tym razem siedziałem w wagonie sypialnym, a cały towar znajdował się w materacu. Wiadomo, że materace w przemycie granicznym to nic nowego. Wybrałem jednak właśnie tę opcję, bo takie miałem przeczucie, a przeczucia nigdy mnie nie zawodzą. W pewnym momencie pojawili się celnicy. Można powiedzieć, że przeszli przez pociąg jak tajfun. Szukali praktycznie wszędzie. Nie wiadomo dlaczego, ale materace ich nie zainteresowały. Tak to jest! Trzeba wiedzieć kiedy być banalnym, by naprawdę być genialnym. Zapewne następnym razem przeszukają materace, ale wówczas mój towar będzie już w zupełnie innym miejscu.
Teraz oczywiście nie napiszę w jakim. W tym zawodzie potrzebna jest dyskrecja. Mam też przeczucie, że jeden z panów czytających ten tekst jest celnikiem, a jak wiadomo przeczucia nigdy mnie nie zawodzą.
Brak podobnych.
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.

