09 8th, 2009
Wreszcie kończył się dzień, a z nim cały ten zamęt. Trwało to trzy tygodnie i musiał przyznać, ze cały ten maraton był dla niego niezwykle wyczerpujący. Teraz siedział na trawie i wygrzewał się w słońcu. Za kilkanaście minut można będzie wsiąść do samochodu i pojechać do domu. Tam czekają go wszystkie luksusy, do jakich przywykł. [...]

Strona 1 / 11